środa, 2 grudnia 2015

2 część - Jak koty kochają moje robótki a ja je .... Zapraszam :)))

Witajcie Kochani:)

Obiecałam, że będzie więcej o moich milusińskich czworonogach i dotrzymuje słowa :)))
Rudzielec to jak wcześniej wspominałam kocurek o imieniu Kropek. Co dzień poczciwa "wiernota" wita mnie przemiłym mruczeniem i aż nie położę się spać chodzi i obserwuje co porabiam. Bywają dni że uciekam w moje robótki, poświęcam im dużo godzin i zaczyna się show , ale o tym troszkę później:) Teraz zacznę od początku jak to rudzielec pojawił sie w moim życiu. Kropek miał braciszka Przecinka i zabrałem je ze Schroniska dla zwierząt. Kotki były malutkie, tak małe iż karmiłam je co 3h strzykawkami, rozwodnionym mlekiem. Gdy odebrałam je, pędziłam do weterynarza, jego twarz była tak samo przerażona jak moja . Maleństwa były potwornie wychudzone, pogryzione przez pchły , miały pełno ran i były bardzo brudne . Godzinę  wcześniej ktoś znalazł w lesie kociaki i podrzucił by je uśpić !!! Nie mogłam w to uwierzyć, strasznie bałam się że nie przeżyją :(. Poczciwy weterynarz pomógł mi je umyć , wysuszyć i pokazał jak karmić strzykawką. Gdy wróciłam do domu liczyłam każda minutę i cieszyłam się z każdej kolejnej godziny. Razem z Córcią odliczałyśmy czas, który działał na naszą korzyść :) Po kilku dniach maleństwa były silniejsze i traktowały nas jak "kocie mamki". Wybrałyśmy im imiona, no i podzieliłyśmy się nimi :) 



                                    Przecinek.... 
                                     


                                        Kropek....                                           


Niestety Przecinek rok temu odszedł, Kropuś nadal adoruje mnie jak gentlemen :) Mimo,że ma 16 lat ciągle skory do zabawy, zachowując sie jak mały koteczek :)







Nowa dostawa zabawek i Kropuś testuje czy się nadają....                            
  







                          Znużony ? A może się zmęczyłem ?                                        







                     





                            A teraz grzecznie śpimy :)  
                            



                                 Kamuflaż jesienny :)

                                  








                                Czyścimy pazurki :) 

                                    



                       Testujemy pani nową poduszeczkę....

                     









  
                               Kolejne zabawy i harce....

                               







                                                         




               Rok później Córka przywiozła maleńką Sadzę ;)))

                                         
                               Cdn....                   



 Jeśli podoba wam się coś co wyszło z pod mojego szydełka, igły, drutów i chcielibyście wymienić się na swoje pomysły to serdecznie zapraszam do kontaktu - artjonka@onet.pl

9 komentarzy:

  1. Dziekuję Grażynko:))) Będzie Kochana !!!! Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotki śliczne, czekam na cd :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obiecuję,że niebawem pojawi się nowy post!! Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ŚLICZNY, KOCHAM KOTY A TEN JEST PIĘKNY I NIE WYGLĄDA NA TYLE LATEK Pozdrawiam milutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:))) zapraszam na dalszy ciąg i gorąco pozdrawiam :)))

      Usuń
  5. Beautiful cats !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana jesteś, wielkie serce u Ciebie bije :-)

    OdpowiedzUsuń